Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
21 maja 2014
Śniadaniowe muffinki kawowe z daktylami.
Śniadanie to, jak mówią, najważniejszy posiłek w ciągu dnia.
Dla mnie na pewno ulubiony, bo nic nie smakuje mi tak bardzo jak pyszny posiłek jedzony na pusty żołądek.
Wyostrzają się smaki i zapachy i nawet najprostsza potrawa ma posmak miliona dolarów. Do tego filiżanka kawy i przez 1/1000000 sekundy przebiega mi przez głowę myśl, że mogę zawładnąć światem.
Nie zawsze jednak słońce za oknem nastraja mnie do porannego tańca przy garach. Wtedy cieszę się, że dzień wcześniej przygotowałam coś na wypadek lenia.
Jedną z propozycji są śniadaniowe muffinki, tu wy wydaniu kawowo-daktylowym. Nie jestem wielkim fanem tych przesłodkich owoców, zestawienie ich z kawą równoważy tą słodycz.
Po przepis zapraszam na stronę magazynu KUKBUK.
Śniadaniowe muffinki kawowe z daktylami.
A ode mnie jeszcze kilka zdjęć.
Smacznego!
14 sierpnia 2013
Look at the moon, it’s a blueberry night. Look at the sun, it’s a strawberry one.
Jak tu nie ulec pokusie, kiedy zaczyna się sezon na świeże borówki. Ich słodko-kwaśny smak, tak jak i czarnych porzeczek ,czy jagód, zawsze kojarzy mi się z pełnią lata - upałami, słońcem i poczuciem, że cały świat zwolnił tempo.
W końcu mam szansę podzielić się przepisem z Moje Wypieki - sprawdzonym wielokrotnie (zawsze jednak zamiast oleju dodaję roztopione masło, a w miejsce śmietany gęsty jogurt naturalny)
Babeczki wymagają niewielkiego wkładu pracy, po prostu łączymy mokre składniki z suchymi, a końcowy efekt, to wilgotne, puszyste i - that's right! - pyszne babeczki.
Tym razem skusiłam się też na cytrynowo-imbirową kruszonkę, którą świetnie podkreśla smak owoców. Jedne z najlepszych kombinacji, jakie jadłam ( 3 razy w ciągu jednego tygodnia! :D )
składniki na 12 sztuk
ciasto:
250g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok.130 g cukru
140ml jogurtu greckiego
120g roztopionego masła
2 jajka
otarta skórka z 1 cytryny
300g świeżych, umytych borówek amerykańskich (lub jagód)
kruszonka:
50g schłodzonego masła
2-3 łyżki cukru
starta skórka z 1 cytryny
1 płaska łyżeczka imbiru
6 łyżek mąki
Piekarnik rozgrzewamy do 200C.
W jednej misce zmieszać suche składniki - mąkę, proszek do pieczenia, cukier oraz startą skórkę z cytryny (cytrynę należy wcześniej sparzyć, by pozbyć się wosku). Roztopione, ostudzone masło mieszamy widelcem z jajkami i jogurtem greckim, kiedy wszystko się połączy wlewamy całość do suchych składników i znów mieszamy. Masa będzie gęsta i ciągnąca się. Dodajemy umyte owoce, całość delikatnie mieszamy, żeby ich nie uszkodzić. Odstawiamy ciasto na bok.
Przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki zagniatamy w misce koniuszkami palców, aż zacznie się formować kruszonka.
Ciasto rozdzielamy pomiędzy 12 papilotek, posypujemy dużą ilością kruszonki.
Wstawiamy do piekarnika na 20-25 minut, aż ich wierzch się zarumieni.
Przed zjedzeniem musimy poczekać, aż ostygną... (a to wcale nie takie proste, kiedy całe mieszkanie tak słodko pachnie! mi ta "sztuka" rzadko się udaje.. bardzo rzadko. )
Smacznego !
W końcu mam szansę podzielić się przepisem z Moje Wypieki - sprawdzonym wielokrotnie (zawsze jednak zamiast oleju dodaję roztopione masło, a w miejsce śmietany gęsty jogurt naturalny)
Babeczki wymagają niewielkiego wkładu pracy, po prostu łączymy mokre składniki z suchymi, a końcowy efekt, to wilgotne, puszyste i - that's right! - pyszne babeczki.
Tym razem skusiłam się też na cytrynowo-imbirową kruszonkę, którą świetnie podkreśla smak owoców. Jedne z najlepszych kombinacji, jakie jadłam ( 3 razy w ciągu jednego tygodnia! :D )
Muffinki z borówką amerykańską i cytrynowo-imbirową kruszonką.
* przepis bazowy z bloga Moje wypiekiskładniki na 12 sztuk
ciasto:
250g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok.130 g cukru
140ml jogurtu greckiego
120g roztopionego masła
2 jajka
otarta skórka z 1 cytryny
300g świeżych, umytych borówek amerykańskich (lub jagód)
kruszonka:
50g schłodzonego masła
2-3 łyżki cukru
starta skórka z 1 cytryny
1 płaska łyżeczka imbiru
6 łyżek mąki
Piekarnik rozgrzewamy do 200C.
W jednej misce zmieszać suche składniki - mąkę, proszek do pieczenia, cukier oraz startą skórkę z cytryny (cytrynę należy wcześniej sparzyć, by pozbyć się wosku). Roztopione, ostudzone masło mieszamy widelcem z jajkami i jogurtem greckim, kiedy wszystko się połączy wlewamy całość do suchych składników i znów mieszamy. Masa będzie gęsta i ciągnąca się. Dodajemy umyte owoce, całość delikatnie mieszamy, żeby ich nie uszkodzić. Odstawiamy ciasto na bok.
Przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki zagniatamy w misce koniuszkami palców, aż zacznie się formować kruszonka.
Ciasto rozdzielamy pomiędzy 12 papilotek, posypujemy dużą ilością kruszonki.
Wstawiamy do piekarnika na 20-25 minut, aż ich wierzch się zarumieni.
Przed zjedzeniem musimy poczekać, aż ostygną... (a to wcale nie takie proste, kiedy całe mieszkanie tak słodko pachnie! mi ta "sztuka" rzadko się udaje.. bardzo rzadko. )
Smacznego !
Etykiety:
babeczki,
borówki amerykańskie,
kulinarne,
lato,
owoce,
przepisy / na słodko
30 września 2012
Muffiny bananowo-czekoladowe z Nutellą
Po pierwsze - wszystkiego najlepszego dla całej męskiej reprezentacji odwiedzającej bloga! :-)
Po drugie - to kolejny przepis na babeczki z bananem i cynamonem, ale bardzo różny od tego TU.
Na pewno nie są to muffinki śniadaniowe. Wbrew pozorom, pomimo sporej dawki Nutelli nie są też przesadnie słodkie. Co podobało mi się najbardziej, to ich konsystencja ( i smak! ). Są miękkie, wilgotne i bardzo wyraźnie wyczuwa się w nich kakao.
Modyfikacje oryginalnego przepisu.. wyszły całkiem przypadkiem :-)
Jako, że nie miałam innego długopisu pod ręką, chwyciłam za jaskrawo żółty(!) i wypisałam nim składniki na ciasto.. Odczytywanie ich w kuchni zajęło mi więcej czasu, niż zapisanie i umknęło moim oczom, iż w składzie była również kawa. No cóż, zdarza się! Na szczęście akurat ta kulinarna historia zakończyła się happy endem..
Muffiny czekoladowo-banananowe z nutellą
* przepis ( na 10-12 sztuk ) zmodyfikowany z bloga Pick Yin
składniki na ciasto:
105 g mąki
100g cukru
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
50g kakao
1 łyżka Nutelli
50g roztopionego masła
100ml jogurtu
150g puree z dojrzałych bananów (ok. 2 średnich)
1 jajko
1/2 łyżeczki pasty z wanilii
składniki na krem:
50g miękkiego masła
2 łyżki cukru pudru
1 czubata łyżka kakao
1 łyżka Nutelli
Przygotowanie ciasta : Banany wrzuci do blendera i zmiksować na gładkie puree (zajmie to dosłownie minutę!)
Mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia, cynamon i kakao zmieszać w jednej misce. Odstawić.
W
osobnym naczyniu zmiksować roztopione masło, Nutellę, jogurt, puree z
bananów, jajko i pastę z wanilii. Kiedy składniki się połączą wsypujemy
stopniowo suche składniki i miksujemy krótko, jedynie po to, by
składniki się połączyły.
Ciasto
wlewamy do formy wyłożonej papierowymi papilotkami, tak by sięgało 2/3
wysokości ( muffinki dużo urosną ) Pieczemy w piekarniku nagrzanym do
175C przez ok. 20minut. Wyciągamy i czekamy, aż ostygną, nim udekorujemy
je kremem.
Przygotowanie kremu : Miękkie masło miksujemy z pozostałymi składnikami. Możemy schładzić przez chwilę w lodówce, by lepiej się nakładało. Łyżką lub szpatułką nakładamy niewielką ilość na ostudzone babeczki.
Smacznego!
26 września 2012
Jak grzyby po deszczu.
Mówi się "kwiecień plecień" , a tu proszę - wrzesień nie daje nam zapomnieć o lecie, które skończyło się parę dni temu. I choć te dni są wciąż ciepłe i nie trzeba wciskać letnich ubrań w najciemniejsze zakamarki szafy na kolejnych kilka miesięcy, jesień daje o sobie znać chłodnym, wieczornym wiatrem i szybszym zachodem słońca..
Znów nadużywam korzennych przypraw. Cynamon, chyba już odruchowo, dodaję niemal do wszystkich wypieków. Tak pachnie 'moja jesień' - cynamonem, miodem i orzechami.
Niespecjalnie przepadam za bananami. Co innego za bananem i masłem orzechowym. "3 razy TAK!".
Dzisiejsze muffiny są dziecinnie proste w przygotowaniu ( szczególnie jeśli pominiemy kruszonkę). Po upieczeniu przypominają w teksturze babkę. Można skusić się na nie w niedzielny poranek, do filiżanki herbaty, smarując jedynie masłem lub ulubioną marmoladą..
składniki na ciasto :
3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
3/4 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 szklanki cukru
2 łyżki płynnego miodu
1/2 łyżeczki pasty wanilii (można zastąpić esencją)
1/4 szklanki miękkiego masła
1/4 szklanki masła orzechowego (przygotowałam własne, mieląc w blenderze niesolone orzeszki ziemne)
2 jajka
2 dojrzałe banany
składniki na kruszonkę :
1/6 szklanki cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
2/3 szklanki mąki pszennej
50g zimnego masła
cukier puder do posypania ( niekoniecznie )
W misce mieszamy obie mąki, sodę, proszek do pieczenia, cynamon i cukier.
Blenderujemy dojrzałe banany. W osobnej misce miksujemy je z jajkami, wanilią, masłem, miodem i masłem orzechowym. Gdy składniki się połączą, wciąż miksując, dodajemy stopniowo suche składniki. Odstawiamy.
Wszystkie składniki na kruszonkę wyrabiamy koniuszkami palców, aż zaczną tworzyć się "grudki".
Ciasto wlewamy do 2/3 wysokości papilotek ( sporo urosną ), po czym posypujemy je u góry kruszonką.
Pieczemy w rozgrzanym do 170C piekarniku przez 15-20 minut. Po wyjęciu z piekarnika czekamy, aż ostygną i możemy je ewentualnie oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego - cynamonowego !
* tytuł posta, to wynik moich skojarzeń z muchomorami ;-)
29 marca 2012
When you wear nothing but perfumes.
Wierzcie lub nie, ale od niedawna czuję lekką niechęć do pieczenia. Przesłodziłam się moim ostatnim maratonem urodzinowo-imprezowym i nawet uwielbiana przeze mnie czynność próbowania wszystkiego , na każdym etapie, już nie jest tak wielką przyjemnością. Samą czynność pieczenia i czekania na efekty kocham jednak nadal.
Dzisiejsze babeczki były 'nieplanowane' , powstały raczej z chęci zrobienia zdjęć, niż z potrzeby skonsumowania czegoś słodkiego ( paczki cukru kupowane są przeze mnie z zaskakującą częstotliwością! ).
Zabrałam się do pieczenia, potem do ustawiania wszystkiego na stole. Z uśmiechem na ustach.
I efekt końcowy przypomniał mi o tej scenie. Tak wyobrażam sobie jej śniadanie :-)
Babeczki czekoladowo-jeżynowe z delikatną bezą
125g masła lub margaryny
100g gorzkiej czekolady
250g dżemu jeżynowego (lub innego , dość kwaśnego )
100g brązowego cukru
szczypta soli
2 jajka , lekko roztrzepane
100g mąki razowej
50g mąki tortowej + 1 łyżka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
3 białka
150g cukru pudru
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
Margarynę lub masło podgrzać w rondelku, wrzucić do niej połamaną w kostki czekoladę. Mieszać, aż się rozpuści. Dodać cukier, dżem, jajka. Wymieszać. Na koniec dodać suche składniki , wymieszać dokładnie jeszcze raz. Piec ok. 25minut w nagrzanym do 180C piekarniku.
Białka ubić na sztywną pianę , dodać stopniowo cukier puder wymieszany z mąką ziemniaczaną , ciągle mieszając.
Masę bezową nakładać łyżką na ostygnięte babeczki. W piekarniku włączyć opcję grill , ustawić temperaturę na 200C. Ustawić babeczki na blasze i piec, aż beza przyrumieni się na złoty kolor. (ok. 3 minuty).
Smacznego!
13 lutego 2012
antyszarówkowe. marchewkowe.
Wpis równie ekspresowy, jak dzisiejszy przepis. Bo na zimowy 'niesos' i szarówkę, kiedy nosa nigdzie wyściubić się nie chce, mam kilka sprawdzonych sposobów.
Najczęściej testowany jest jednak cynamon. Do wypieków, do kawy, do.. wszystkiego!
A takie babeczki można szybko, rach-ciach - do piekarnika, wyciągnąć i się zajadać :-)
przepis bazowy z lutowego numeru Palce Lizać.
1 1/2 szklanki mąki razowej
3/4 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
niepełna szklanka brązowego cukru
3/4 szklanki roztopionego masła
2 jajka
3 średnie marchewki, starte na tarce o małych oczkach
1 małe jabłko, pokrojone w drobną kostkę
Obraną i umytą marchew zetrzeć na tarce. Jabłko pokroić w kostkę.
Wszystkie suche składniki wsypać do jednej miski i wymieszać. W drugiej trzepaczką zmieszać roztopione (ale nie gorące!) masło z jajkami. Do masy jajecznej dodawać stopniowo suche składniki. Na koniec dodać marchew i jabłka. Wymieszać łyżką.
Formę do babeczek wyłożyć papilotkami. Ciasto rozdzielić na 12 porcji, tak by wypełniało ok. 3/4 papilotki. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180C przez ok. 25-30 minut.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















