27 kwietnia 2013
World-on-a-fork-abroad.de
W kilku następnych postach zabieram Was na wycieczkę!
Jedziemy do Niemiec, w rejony Schwarzwald'u. Bi redi! :-)
*Żałuję, że częściej nie mogę Wam pokazywać zdjęć z podróży i wplatać je w posty typowo kulinarne.
24 kwietnia 2013
Wiosno, gdzieś ty była?!
W końcu! Jest słońce, jest ciepło. Zimowa kurtka wskoczyła do szafy, a stopy wskakują w balerinki. I niech tak zostanie!
Zmienia się garderoba, zmienia się mój 'plan treningowy' - porzucam ten jesienno-zimowy, który sprowadzał się do potwierdzenia hipotezy, że samo myślenie o intensywnych ćwiczeniach stymuluje pracę mięśni :-D (może i nie wpływa, phi, ale jak rozwija wyobraźnię.. )
Blog też 'odpoczywał', ale również ma nadzieję wrócić szybko do formy. Pierwsze ćwiczenie na rozgrzewkę - grejpfrutowe ciastka z imbirem i biała czekoladą. Przypominają one bardziej biszkopty, niż ciastka typu 'brownie'. Niech będą słonecznym, cytrusowym akcentem na stole..
Masło rozpuścić w rondelku , a następnie dodać do niego kostki czekolady i podgrzewać na małym ogniu, aż do rozpuszczenia. Dodać imbir, sok i startą skórkę grejpfruta.
Jajka ubić z cukrem i ekstraktem z wanilii na puszysta i jasną masę. Ostudzoną masę czekoladową wmiksować do środka.
Pozostałe suche składniki wymieszać w jednej misce. Wsypywać je następnie do czekoladowej masy i dokładnie wymieszać.
Gotowe schładzamy w zamrażalniku przez pół godziny.
Do miski wsypujemy cukier puder lub cukier perłowy.
Po wyjęciu z lodówki formujemy z ciasta (może być odrobinę lepiące) kulki wielkości orzecha włoskiego (może być odrobinę lepiące ) I obtaczamy je w cukrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w sporych odstepach.
Pieczemy w nagrzanym do 165C piekarniku, przez ok. 12 minut.
Smacznego!
Zmienia się garderoba, zmienia się mój 'plan treningowy' - porzucam ten jesienno-zimowy, który sprowadzał się do potwierdzenia hipotezy, że samo myślenie o intensywnych ćwiczeniach stymuluje pracę mięśni :-D (może i nie wpływa, phi, ale jak rozwija wyobraźnię.. )
Blog też 'odpoczywał', ale również ma nadzieję wrócić szybko do formy. Pierwsze ćwiczenie na rozgrzewkę - grejpfrutowe ciastka z imbirem i biała czekoladą. Przypominają one bardziej biszkopty, niż ciastka typu 'brownie'. Niech będą słonecznym, cytrusowym akcentem na stole..
Ciasteczka grejpfrutowe z imbirem i białą czekoladą.
50g masła
1 jajko
1/2 szklanki brązowego cukru
1 szklanka mąki pszennej tortowej + 1 czubata łyżka
100g bialej czekolady
1 płaska łyżeczka imbiru
starta skórka (wcześniej wyparzonego) grejpfruta
wyciśnięty sok z 1/2 grejpfruta
1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
odrobina naturalny ekstrakt z wanilii
cukier puder lub cukier perłowy do obtoczenia ciastek
Masło rozpuścić w rondelku , a następnie dodać do niego kostki czekolady i podgrzewać na małym ogniu, aż do rozpuszczenia. Dodać imbir, sok i startą skórkę grejpfruta.
Jajka ubić z cukrem i ekstraktem z wanilii na puszysta i jasną masę. Ostudzoną masę czekoladową wmiksować do środka.
Pozostałe suche składniki wymieszać w jednej misce. Wsypywać je następnie do czekoladowej masy i dokładnie wymieszać.
Gotowe schładzamy w zamrażalniku przez pół godziny.
Do miski wsypujemy cukier puder lub cukier perłowy.
Po wyjęciu z lodówki formujemy z ciasta (może być odrobinę lepiące) kulki wielkości orzecha włoskiego (może być odrobinę lepiące ) I obtaczamy je w cukrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w sporych odstepach.
Pieczemy w nagrzanym do 165C piekarniku, przez ok. 12 minut.
Smacznego!
11 marca 2013
Cud, miód i herbata rooibos.
Hu hu ha, zima zła! Ale dopóki tu jest, to wciąż na miejscu wydaje się upieczenie miodowego ciasta.
Można je zjeść jako śniadanie w wersji last minute - nie jest zbyt słodkie, więc cienka warstwa masła lub domowej konfitury powinna komponować się z nim idealnie..
Można też wygodnie rozsiąść się wieczorem na kanapie i sprawdzić jak wypadnie w duecie z dobrym filmem.
Na obiad jednak nie polecam! :-)
Wstęp dziś krótki, jak czas przygotowania ciasta, o !
2 1/2 szklanki mąki pszennej
2 płaskie łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczka soli morskiej
190g miękkiego masła
1 szklanka płynnego miodu
2 łyżki brązowego cukru
3 jajka
1/2 szklanki świeżo zaparzonej herbaty rooibos (użyłam miodowo-waniliowej, jeśli takiej nie macie wystarczy dodać odrobinę esencji waniliowej)
3 łyżki serka waniliowego
+ 3 łyżki miodu do polania ciasta
Zaparzamy jedną torebkę herbaty rooibos w 1/2 szklance wody.
W misce mieszamy ze sobą suche składniki : mąkę, sodę, proszek do pieczenia i sól. Odstawiamy.
Masło ucieramy mikserem na średnich obrotach przez minutę, następnie dodajemy do niego miód oraz cukier i ucieramy znów 3-4 minuty. Kolejno dodajemy jajka, jedno po drugim, po każdym miksując przez chwilę.
Następnie dodajemy połowę suchych składników, mieszamy je z masłem, aż się połączą. Wlewamy lekko ostudzoną herbatę, znów mieszamy i dodajemy resztę mąki.
Na koniec miksujemy całość z serkiem waniliowym. Całość wlewamy do dobrze natłuszczonej formy z kominem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175C , przez ok. 40 minut. Po wyjęciu z piekarnika czekamy co najmniej pół godziny, nim wyciągniemy ciasto z formy, by następnie polać je 3 łyżkami miodu.
Można je zjeść jako śniadanie w wersji last minute - nie jest zbyt słodkie, więc cienka warstwa masła lub domowej konfitury powinna komponować się z nim idealnie..
Można też wygodnie rozsiąść się wieczorem na kanapie i sprawdzić jak wypadnie w duecie z dobrym filmem.
Na obiad jednak nie polecam! :-)
Wstęp dziś krótki, jak czas przygotowania ciasta, o !
Ciasto miodowe z herbatą rooibos
*inspiracja : ciasto miodowe z solą morską2 1/2 szklanki mąki pszennej
2 płaskie łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczka soli morskiej
190g miękkiego masła
1 szklanka płynnego miodu
2 łyżki brązowego cukru
3 jajka
1/2 szklanki świeżo zaparzonej herbaty rooibos (użyłam miodowo-waniliowej, jeśli takiej nie macie wystarczy dodać odrobinę esencji waniliowej)
3 łyżki serka waniliowego
+ 3 łyżki miodu do polania ciasta
Zaparzamy jedną torebkę herbaty rooibos w 1/2 szklance wody.
W misce mieszamy ze sobą suche składniki : mąkę, sodę, proszek do pieczenia i sól. Odstawiamy.
Masło ucieramy mikserem na średnich obrotach przez minutę, następnie dodajemy do niego miód oraz cukier i ucieramy znów 3-4 minuty. Kolejno dodajemy jajka, jedno po drugim, po każdym miksując przez chwilę.
Następnie dodajemy połowę suchych składników, mieszamy je z masłem, aż się połączą. Wlewamy lekko ostudzoną herbatę, znów mieszamy i dodajemy resztę mąki.
Na koniec miksujemy całość z serkiem waniliowym. Całość wlewamy do dobrze natłuszczonej formy z kominem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175C , przez ok. 40 minut. Po wyjęciu z piekarnika czekamy co najmniej pół godziny, nim wyciągniemy ciasto z formy, by następnie polać je 3 łyżkami miodu.
Smacznego !
Subskrybuj:
Posty (Atom)







