Wpis równie ekspresowy, jak dzisiejszy przepis. Bo na zimowy 'niesos' i szarówkę, kiedy nosa nigdzie wyściubić się nie chce, mam kilka sprawdzonych sposobów.
Najczęściej testowany jest jednak cynamon. Do wypieków, do kawy, do.. wszystkiego!
A takie babeczki można szybko, rach-ciach - do piekarnika, wyciągnąć i się zajadać :-)
przepis bazowy z lutowego numeru Palce Lizać.
1 1/2 szklanki mąki razowej
3/4 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
niepełna szklanka brązowego cukru
3/4 szklanki roztopionego masła
2 jajka
3 średnie marchewki, starte na tarce o małych oczkach
1 małe jabłko, pokrojone w drobną kostkę
Obraną i umytą marchew zetrzeć na tarce. Jabłko pokroić w kostkę.
Wszystkie suche składniki wsypać do jednej miski i wymieszać. W drugiej trzepaczką zmieszać roztopione (ale nie gorące!) masło z jajkami. Do masy jajecznej dodawać stopniowo suche składniki. Na koniec dodać marchew i jabłka. Wymieszać łyżką.
Formę do babeczek wyłożyć papilotkami. Ciasto rozdzielić na 12 porcji, tak by wypełniało ok. 3/4 papilotki. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180C przez ok. 25-30 minut.
Smacznego!






